16 października 2023

Czego nie wolno nowej władzy

Czego nie wolno nowej władzy.

Nowej władzy nie wolno, to po pierwsze, okazać pogardy wyborcom Prawa i Sprawiedliwości. Olbrzymia polaryzacja społeczeństwa to ryzyko, że polityczne wahadło za lat kilka znów się odchyli, w przeciwną stronę. Ci, którzy będą teraz rządzić, muszą pokazać WSZYSTKIM Polakom, że w odróżnieniu od poprzedników, nie dzielą wyborców na lepszych i gorszych, prawdziwych Polaków i Polaków udawanych. Niby oczywiste, ale pobieżna choćby lektura rozmaitych internetowych wpisów pokazuje, że nie dla wszystkich.

Nowy rząd nie może nie rozliczyć poprzedników. Przez osiem lat bezczelnie łamano prawo, sumienia, kręgosłupy. Daliśmy Wam, opozycjo, olbrzymi kredyt zaufania, ale pod warunkiem, że pociągniecie przestępców do odpowiedzialności. Takie sytuacje, jak słynne głosowanie nad Trybunałem Stanu dla Ziobry (przegrane) nie ma prawa się powtórzyć.

A jednocześnie nowy rząd nie może, rozliczając, samemu łamać prawa. Jakkolwiek by się nie chciało „wyrzucić na zbity pysk” tych czy tamtych, rząd musi podążać ścieżką, której granice wyznaczają przepisy. Pewnych kadencji nie da się legalnie skrócić, pewnych ludzi nie da się z dnia na dzień wymienić, pewnych ustaw i wyroków nie można uznać za niebyłych. PiS przegrał wybory, bo Polacy nie zaakceptowali złych standardów. Nowy rząd musi o tym pamiętać.

Nowej władzy nie wolno się pokłócić – złożona z wielu elementów koalicja musi mieć świadomość, że wojny domowej w ich obozie my, wyborcy, nie wybaczymy. Jeśli trzeba będzie się posunąć – niech się ktoś posunie. Jeśli trzeba część swojej ambicji schować do kieszeni – schowajcie. Nikomu nie wolno obrosnąć w piórka, zwłaszcza mniejszym partnerom tej koalicji. Przez wiele miesięcy kampanii obiecywano nam sprawne rządy zjednoczonej opozycji po wygranych wyborach. Czas dowieźć to, co obiecano.

A czego nie wolno nam, wyborcom?
Nie wolno nam przestać patrzeć opozycji, a za chwilę władzy, na ręce. NIE WOLNO nam stosować wobec nich taryfy ulgowej, na zasadzie „trzeba wybaczyć, bo inne rzeczy są ważniejsze”. Odsunęliśmy PiS od władzy, bo nie podobały nam się standardy. Stójmy więc konsekwentnie po stronie dobrych standardów.

Wielu z tych 248 posłów opozycji, to ludzie nowi. Nie znamy ich.
Nie wiemy, na co ich stać, bo ich jeszcze nie sprawdzono.
Zdarzą się wśród nich karierowicze, zdarzą się ludzie przekupni. Zdarzą się tacy, którzy do sejmu poszli nie po to, aby uratować Polskę przed złym PiS-em, ale po to, by dopilnować własnych interesów, załatwić własne sprawy i zadbać o grubość własnego portfela.
Patrzmy im na ręce.

Inne artykuły

© Aleksander Twardowski 2021 All rights reserved.

Projekt i realizacja: THE LION